» Blog » Z biblioteczki młodego lewaka
16-06-2011 20:48

Z biblioteczki młodego lewaka

W działach: Książki | Odsłony: 8

Z biblioteczki młodego lewaka
Nie wymagajcie ode mnie cytowania modnych filozofów (Agamben, Żiżek), bo mam na nich alergię. Nie spodziewajcie się, że poniższa lista pomoże Wam podrywać młode lewaczki, bo zupełnie się na tym nie znam. Ys poderwałem na bycie ideowym prawicowcem (miała ze mnie straszny ubaw), więc moje doświadczenia niespecjalnie się nadają dla młodych fanów czerwonych beretów.

Jeśli chodzi o skalę mojej lewicowości to blisko mi do Orwella, Keynesa i innych klasycznych, europejskich socjaldemokratów. Nie będzie więc zbyt dużo Lenina, Fidela, Che i innych popapranych psycholi. Po tych wszystkich zastrzeżeniach, zapraszam Czytelników na przegląd biblioteczki młodego lewicowca. W dzisiejszym odcinku będzie o ekonomii.


Czerwony sztandar, czerwona róża i cały stosik książek. Nie ma modnych filozofów (ani razu nie zacytowałem Marksa!), nie ma bezpośredniej agitki politycznej. Jest za to krótki przegląd różnych książek ekonomicznych, które ostatnio czytałem. Plus odpowiednio zaangażowana wstawka muzyczna.

PS. Interesuje mnie Twoje zdanie na temat książek. Nie interesuje mnie Twoje zdanie na temat moich poglądów politycznych. Proszę, darujmy sobie flejm polityczny.

Komentarze


Ezechiel
   
Ocena:
0
Komentarz ivilboya wyciąłem, bo nie dotyczył książek. Jak wzmiankowałem w PS - nie interesuje mnie dyskusja (ani demonstracje) na tematy polityczne.
16-06-2011 21:31
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Bardzo fajne książki. Ja polecam zwłaszcza "Bogactwo i nędza narodów". Kopie poślady, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
16-06-2011 21:40
Marigold
   
Ocena:
+2
Książki wydawnictwa Sic! się dobre czyta - mam na stanie tę o kulturze, przydaje mi się przy pisaniu ;)
16-06-2011 21:46
Ezechiel
   
Ocena:
+4
Jeszcze raz uprzejmie proszę o powstrzymanie się od personalnych komentarzy na temat poglądów politycznych. Flejmy polityczne są nudne.
16-06-2011 22:36
Albiorix
   
Ocena:
+2
Czy piosenka z Keynesem jest na miejscu?

http://www.youtube.com/watch?v=GTQ narzmTOc
17-06-2011 04:15
earl
   
Ocena:
+4
Co do książki Landesa - jest to ciekawie napisany przekrój historii ekonomii na świecie i wyjaśnienie, często łopatologicznie, czemu jedne narody, mając dużo możliwości i sprzyjających czynników, nie wykorzystały swojej szansy by się wzbogacić, a inne - mając mniej do możliwości, zrobiły wszystko, aby je wykorzystać w 100 %.

Chociaż po przeczytaniu ostatnio "Imperium hiszpańskiego" Henry'ego Kamena można zakwestionować tezę Landesa jakoby Hiszpania miała takie wspaniałe warunki rozwoju i bogactwa tylko przez swój prymitywizm, barbarzyństwo i lenistwo nie wykorzystała ich. Kamen w swojej książce daje odpowiedź, że Hiszpania nigdy nie była właścicielem swojego imperium i już nawet w jego "złotym wieku" (czyli wieku XVI) większość jej dochodów kontrolowali cudzoziemcy - kupcy i bankierzy weneccy, genueńscy, niemieccy czy portugalscy. To oni finansowali 3/4 wypraw czy też wojen prowadzonych przez Hiszpanię a potem ściągali w formie zwrotu długów srebro i złoto napływające z Nowego Świata. A większość ludności Płw. Iberyjskiego nadal pozostawała biedna, bo omijało ich bogactwo z kolonoo. W świetle nowych odkryć (książka Kamena szczegółowo opisuje gospodarkę imperium w wieku XVI-XVIII) należy więc między bajki włożyć twierdzenie, że Hiszpania zdobyła a potem sama przez siebie roztrwoniła swoje bogactwo. Po prostu - aby coś roztrwonić, najpierw trzeba to mieć, a Hiszpania nigdy tak naprawdę nie miała kontroli ekonomicznej nad swoimi koloniami.
17-06-2011 06:45
Ezechiel
   
Ocena:
+2
To Imperium Hiszpańskie też wrzuciłem na listę do przeczytania. Co do Landesa - po lekturze Hobhouse'a miałem wrażenie, że procesy "trójkąta ekonomicznego" w WB były tam wyjaśnione lepiej.

Landes dobrze pisze o uwarunkowaniach technicznych lub naukowych, ale wysypuje się, gdy musi np. opisać znaczenie handlu opium w generacji złota zabezpieczającego funta. Nie korzysta też z miar rozwoju innych niż PKB (np. z HDI czy z indeksu Giniego). W przeciwieństwie do Payne / Phillips, Landes ucieka w anegdoty zamiast opisać całość zjawisk z zaletami i wadami.
17-06-2011 08:39
    Keynes vs Hayek
Ocena:
+5
Jak już rzucamy linkami.

Część pierwsza

http://www.youtube.com/watch?v=d0n ERTFo-Sk

Druga z polskimi napisami

http://www.youtube.com/watch?v=nSt 4vCbmle0&feature=share

@Ezechiel
"Nie korzysta też z miar rozwoju innych niż PKB (np. z HDI czy z indeksu Giniego). "

Indeks Giniego nie jest miarą rozwoju, a jedynie wskaźnikiem nierówności dochodowych.
17-06-2011 13:22
Ezechiel
   
Ocena:
+2
@ MaWro

Klipy są fajne, ale upraszczają dość złożoną debatę. Ja po lekturze Inghama patrzę dość sceptycznie na tak silnie spolaryzowaną debatę. Pomijanie Schumpetera jest tak samo głupie jak pomijanie roli Misesa i szkoły Chicagowskiej.

Ja w pewnym momencie miałem dość uproszczeń gazetowych i sięgnąłem po książki.

"Indeks Giniego nie jest miarą rozwoju, a jedynie wskaźnikiem nierówności dochodowych."

Zestawiony z HDI i kilkoma innymi daje dużo lepsze efekty gołe PKB/pc (tutaj polecam lekturę Rozwoju). Właśnie po to go przywołałem.
17-06-2011 13:30
   
Ocena:
+1
Jasne, że spłycają debatę. Jednakże podają najważniejsze jej tezy w dość przystępny sposób.

Jak już jesteśmy przy sprawie Keynesa to odsyłam do "Misesowskich argumentów przeciw Keynesowi" Hansa Hermana Hoppe.

Nie mając czasu na pisanie dłuższych komentarzy zacytuje jedynie zakończenie:

"Oto cały Keynes: najsławniejszy „ekonomista” XX wieku. W oparciu o fałszywą
teorię zatrudnienia, pieniądza i procentu wysmażył wziętą z sufitu błędną teorię kapitalizmu i socjalistycznego raju zbudowanego na papierowym pieniądzu."

17-06-2011 14:50
Ezechiel
   
Ocena:
0
@ MaWro

Mój zawodowy wykrywacz bzdetu mówi mi, że człowiek, który w jednej książce rozwala całą teorię jest niezbyt godny zaufania.

Styl zacytowanego fragmentu przypomina publicystykę (lub wręcz manifest ideowy). Czytanie takowej mnie specjalnie nie kręci, bo nie wierzę w "cudownie proste rozwiązania".
17-06-2011 15:08
   
Ocena:
0
Twoje prawo.

Znikam i życzę miłego weekendu.
17-06-2011 15:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.